Bleach OtherWorld PBF
Dom rodzinny Araki - Wersja do druku

+- Bleach OtherWorld PBF (http://www.bleachow.eu)
+-- Dział: Soul Society (/forum-5.html)
+--- Dział: Siedziby rodów szlacheckich (/forum-37.html)
+---- Dział: Pomiejsze rody (/forum-120.html)
+----- Dział: Araki (/forum-171.html)
+----- Wątek: Dom rodzinny Araki (/thread-1361.html)

Strony: 1 2


RE: Dom rodzinny Araki - Chester - 18-03-2020 07:31

Tajemnica wyszła na jaw, a ciekawość Miny została zaspokojona. Czy jednak mogła być szczęśliwa z pozyskanej wiedzy? Czy będzie mogła komuś o tym powiedzieć bez konsekwencji? Dla niej była to informacja za którą goniła od dłuższego czasu, jednak w nieodpowiednich rękach mogła obrócić się przeciw jej rodzinie. Ryzyko było naprawdę spore. Nieznajomy jednak przyszedł do niej i podzielił się swoją wiedzą. Czy powiedział komuś jeszcze? Choć poznała odpowiedź na jedno pytanie, to rodziło kolejne. Powinna spocząć na samej satysfakcji z posiadania prawdy o swoim rodzicielu, czy może spróbować wykorzystać ją do własnych celów? Nie interesowało to mężczyzny. Swoje zrobił, a przynajmniej tak uważał. Może gdyby historia potoczyła się inaczej, miałby swój udział w wychowaniu Miny? Z kobiety można było czytać jak z otwartej księgi, a jej emocje były widoczne gołym okiem. Choć od początku zachowywała się nerwowo, teraz osiągnęła swój punkt kulminacyjny. Okularnik delikatnie uśmiechnął się obserwując ją.
- Wierzysz mi, czy nie, to twoja sprawa. Mając imię i nazwisko łatwiej będzie ci wszystko potwierdzić na własną rękę. Dlaczego teraz? Chyba nie mam odpowiedzi na to pytanie.
Mężczyzna podniósł się ze swojego miejsca i delikatnie ukłonił Minie. Jego praca tu została zakończona, a jego rozmówczyni potrzebowała teraz czasu na przeanalizowane uzyskanych informacji. Było to całkowicie zrozumiałe, w końcu po tylu latach poznała prawdę.
-Oczywiście, zostawię panienkę samą z własnymi myślami. To z pewnością nie jest… łatwa do przyswojenia wiedza. Dziękuje za pyszną herbatkę, do wyjścia trafię sam. Do zobaczenia.
Pogwizdując pod nosem starszy pan wrócił tą samą drogą, którą przyszedł. Mogła jeszcze usłyszeć zamykające się za nim drzwi.